Ta strona korzysta z plików cookies. Zasady ich przechowywania są dostępne w Polityce prywatności
Ustawodawca dostrzegł, że przy weryfikacji, czy wpadamy w zapowiadany reżim podatku minimalnego należy pamiętać również o uwzględnieniu kosztów związanych z wytworzeniem środków trwałych, a nie – jak przewidywał wcześniejszy projekt – wyłącznie związanych z ich nabyciem czy ulepszeniem.

 

29 września 2021 r. odbyło się drugie czytanie projektu ustawy przewidującej podatek minimalny. Wcześniej nad projektem ustawy pracowała Komisja Finansów Publicznych.

Obecna wersja projektu ustawy wskazuje, że dla celów obliczenia straty oraz rentowności - od których zależy, czy reżim podatku minimalnego nas obejmie - nie uwzględnia się zaliczonych w roku podatkowym do kosztów uzyskania przychodów, w tym poprzez odpisy amortyzacyjne, kosztów wynikających z nabycia, wytworzenia lub ulepszenia środków trwałych. Brzmienie przytoczonego przepisu uzupełniono zatem o wytworzenie środków trwałych. Wcześniejszy projekt mówił wyłącznie o nabyciu i ulepszeniu środków trwałych.

Zmianę tę należy ocenić pozytywnie dla podatników. Ogromna część procesów inwestycyjnych obejmuje bowiem właśnie wytworzenie środków trwałych przez podatnika.  

Taka konstrukcja podatku minimalnego oznacza jednocześnie, że koszty środków trwałych (w tym amortyzacja) nabierają nowego znaczenia. Ich ponoszenie może powodować, że reżim podatku minimalnego nie obejmie danego podatnika. Niemniej jednak – w konsekwencji – nie można wykluczyć, że z tego względu koszty środków trwałych (w tym amortyzacja) mogą być dokładniej weryfikowane przez organy skarbowe w przyszłości. Dotyczyć to może zwłaszcza  podatników, którzy za sprawą inwestycji znajdą się poza opodatkowaniem podatkiem minimalnym.