- Organ wydający:
- WSA Warszawa
- Data:
- 2026-01-28
- Sygnatura:
- III SA/Wa 2220/25
Wyrok WSA w Warszawie z dnia 28 stycznia 2026 r. o sygn. III SA/Wa 2220/25 dotyczy istotnej z perspektywy praktyki podatkowej kwestii relacji pomiędzy zasadami rozpoznawania kosztów prac rozwojowych na gruncie art. 15 ust. 4a ustawy o CIT a możliwością ich kwalifikowania do ulgi badawczo‑rozwojowej na podstawie art. 18d ustawy o CIT.
Spór sprowadzał się do odpowiedzi na pytanie, czy w ramach jednego projektu badawczo‑rozwojowego podatnik jest zobowiązany do jednolitego sposobu rozliczenia kosztów prac rozwojowych, czy też dopuszczalne jest równoległe stosowanie różnych metod ich ujęcia (w szczególności poprzez amortyzację oraz bezpośrednie zaliczenie do kosztów uzyskania przychodów) bez utraty prawa do ulgi B+R.
Dyrektor KIS przyjął restrykcyjne stanowisko, uzależniając możliwość skorzystania z ulgi od jednolitości metody rozliczenia kosztów. WSA w Warszawie nie podzielił tej wykładni i uchylił interpretację w zaskarżonym zakresie.
Uzasadnienie faktyczne
Wnioskodawcą była spółka prowadząca działalność w obszarze automatyzacji i robotyzacji procesów przemysłowych, posiadająca status centrum badawczo‑rozwojowego. Jej aktywność obejmowała m.in. projektowanie oraz budowę prototypowych urządzeń i zautomatyzowanych linii produkcyjnych, realizowanych w ramach projektów B+R o charakterze twórczym i indywidualnym.
Jak wynikało z opisu stanu faktycznego, projekty te były prowadzone w sposób systematyczny, w oparciu o metodykę projektową, a ich realizacja wiązała się z istotnym ryzykiem technologicznym i koniecznością zaangażowania wyspecjalizowanego personelu. Spółka prowadziła jednocześnie szczegółową ewidencję czasu pracy oraz kosztów, umożliwiającą identyfikację wydatków związanych bezpośrednio z działalnością B+R.
W toku realizacji projektów spółka ponosiła różnorodne koszty, w tym koszty wynagrodzeń, materiałów i surowców oraz koszty związane z wykorzystaniem środków trwałych i wartości niematerialnych. Z ekonomicznego i księgowego punktu widzenia koszty te były ujmowane niejednolicie – część z nich była kapitalizowana jako prace rozwojowe i rozliczana poprzez amortyzację, natomiast pozostała część była rozpoznawana bezpośrednio jako koszty uzyskania przychodów.
W interpretacji indywidualnej spółka dążyła do potwierdzenia, że wskazane kategorie wydatków mogą stanowić koszty kwalifikowane w ramach ulgi B+R, niezależnie od przyjętego sposobu ich rozpoznania podatkowego. Dyrektor KIS zakwestionował takie podejście, wskazując, iż w odniesieniu do jednego projektu konieczne jest zastosowanie jednej metody rozliczenia kosztów prac rozwojowych.
Uzasadnienie prawne
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił interpretację w zaskarżonym zakresie, wskazując zarówno na naruszenia przepisów postępowania, jak i na brak przekonującego uzasadnienia przyjętej przez organ wykładni przepisów prawa materialnego.
W pierwszej kolejności sąd przypomniał, że postępowanie interpretacyjne ma charakter ściśle sformalizowany, a organ jest związany granicami wniosku i zadanymi przez podatnika pytaniami. Tymczasem Dyrektor KIS oparł swoje rozstrzygnięcie na analizie art. 15 ust. 4a ustawy o CIT, mimo że zagadnienie to nie było przedmiotem zapytania. W ocenie sądu stanowiło to przekroczenie zakresu interpretacji indywidualnej.
Niezależnie od powyższego, WSA zwrócił uwagę na istotny deficyt uzasadnienia prawnego stanowiska organu. W szczególności nie zostało wykazane, z jakich konkretnych norm prawnych wynika teza o konieczności stosowania jednej metody rozliczenia kosztów jako warunku skorzystania z ulgi B+R.
Kluczowym elementem rozstrzygnięcia jest również wyraźne rozróżnienie pomiędzy dwoma kategoriami pojęciowymi funkcjonującymi w ustawie o CIT. Sąd podkreślił, że koszty prac rozwojowych, o których mowa w art. 15 ust. 4a ustawy o CIT, oraz koszty kwalifikowane w rozumieniu art. 18d ustawy o CIT, nie są tożsame i nie mogą być utożsamiane.
W konsekwencji brak jest podstaw do przyjęcia automatycznego przełożenia pomiędzy sposobem rozpoznania kosztów prac rozwojowych a możliwością ich odliczenia w ramach ulgi B+R. W ocenie sądu organ dokonał niedopuszczalnej redukcji zakresu zastosowania ulgi, wprowadzając de facto dodatkowy warunek, niewynikający wprost z przepisów ustawy.
Nasz komentarz
Omawiane orzeczenie stanowi istotny głos w dyskusji dotyczącej konstrukcji ulgi B+R i zakresu dopuszczalnej ingerencji organów podatkowych w sposób jej stosowania przez podatników.
Z perspektywy praktyki doradczej szczególnie istotne jest stanowisko sądu, zgodnie z którym relacja między art. 15 ust. 4a a art. 18d ustawy o CIT nie ma charakteru automatycznego ani hierarchicznego. Oznacza to, że sposób podatkowego ujęcia kosztów prac rozwojowych nie może sam w sobie determinować prawa do ich uwzględnienia jako kosztów kwalifikowanych, o ile spełnione są materialne przesłanki przewidziane dla ulgi B+R.
Wyrok wpisuje się tym samym w bardziej funkcjonalne podejście do wykładni przepisów o uldze B+R, ograniczając tendencję organów do formułowania dodatkowych, pozanormatywnych warunków jej stosowania. Ma to szczególne znaczenie dla podmiotów realizujących złożone projekty innowacyjne, w których naturalne jest zróżnicowanie sposobu ujmowania kosztów z uwagi na ich charakter ekonomiczny i księgowy.
Jednocześnie należy zwrócić uwagę, że rozstrzygnięcie sądu nie przesądza jednoznacznie dopuszczalności pełnej dowolności w zakresie łączenia metod rozliczania kosztów prac rozwojowych. Sprawa została bowiem rozstrzygnięta przede wszystkim na tle uchybień proceduralnych oraz wadliwego uzasadnienia interpretacji. W praktyce oznacza to, że podatnicy nadal powinni zachować ostrożność i dbać o spójność dokumentacji oraz transparentność przyjętych zasad alokacji kosztów do działalności B+R.
W naszej ocenie wyrok może stanowić istotny argument w sporach z organami podatkowymi, zwłaszcza w sytuacjach, w których próbuje się ograniczać zakres ulgi B+R poprzez odwołanie do formalnych aspektów rozliczenia kosztów, niemających jednoznacznej podstawy ustawowej.